Każdy szanuje strażaków


Strażak to chyba najbardziej poważany wśród zawodów. Mali chłopcy, a często również dziewczynki, od najmłodszych lat marzą o bohaterskich czynach w mundurze i kasku. Przykładem może być bajka „Strażak Sam”. Bohatera wszyscy lubią, bo bohatersko ratuje zagrożonych ludzi i zwierzęta w pracy, a prywatnie jest dobrym, miłym, lubianym człowiekiem. Przecież każdy chciałby takim być. Niestety, niewielu osobom udaje się zrealizować te dziecięce marzenia. Przede wszystkim dlatego, że przed kandydatami na strażaków niemałe wyzwania. Po pierwsze trzeba się wykazać nieprzeciętną sprawnością fizyczną.

Strażak musi przecież dobrze biegać, nosić ciężary czy podciągać się na drążku. Poza tym potrzebna jest duża wiedza z wielu dziedzin. Bo wbrew pozorom strażak to nie tylko bohaterski i sprawny człowiek, wynoszący z pożaru zagrożone dzieci czy zdejmujący koty z drzew. Strażak musi być doskonałym chemikiem, dlatego, że jednym z zadań straży jest zwalczanie zagrożenia chemicznego. I choć są kojarzeni z ogniem, czasami mają wiele do czynienia z wodą.

Strażacy są bowiem pierwszą służbą niosącą pomoc w trakcie powodzi. Pomagają ewakuować ludność, jak i zwierzęta gospodarskie. Do innych zadań straży należy na przykład pomoc, kiedy mieszkańcy znajdą na posesji gniazdo chronionych os. Strażacy dysponują specjalistycznym sprzętem, zamrażają całe gniazdo i wywożą w bezpieczne miejsce, tak że i ludzie i zwierzęta mogą odetchnąć z ulgą. Ale to oczywiście dowodzi tylko, iż strażak musi być osobą wielostronnie wykształconą. Strażacy są często wzywani do wypadków drogowych. Wielokrotnie są na miejscu jeszcze przed pogotowiem.

Dlatego każdy członek straży pożarnej, nawet najniższy stopniem, musi mieć doskonale opanowaną pierwszą pomoc przedmedyczną, ale również podstawowe zagadnienia ratownictwa medycznego. Na strażaków można liczyć, na pewno zjawiając się na miejscu wypadku są w stanie uratować życie. Nic więc dziwnego, że cieszą się wielkim szacunkiem społecznym, a wiele osób w wieku dziecięcym marzy o karierze strażaka.

Rodzaje i przypadki pożarów.


Pożar to bardzo duże niebezpieczeństwo. Może pojawić się znikąd i bardzo szybko rozprzestrzenić. Czasami jest zaplanowany w przypadku podpaleń. Częstymi powodami powstania pożarów to niedopałki, wypalanie traw lub nadmierna susza. Na rozprzestrzenianie się pożarów wpływa wiele czynników takich jak wiatr, łatwopalność produktów.

Możemy rozróżnić pożary naturalne tj pożary lasów, łąk, pożary gospodarstw domowych, pożary chemiczne szczególnie niebezpieczne, pożary metali, pożary cieczy. Każdy pożar ma swoją specyfikę i sposoby gaszenia. Główną substancją do gaszenia pożarów jest woda, duża zaletą jest jej wszechobecność co sprawia, że woda jest tanim środkiem do walki z ogniem. Dobra dostępność do niej powoduje iż w przypadku ogromnych pożarów wozy strażackie są w stanie szybko napełnić swoje zbiorniki. Nadaje się do gaszenia wielu materiałów poza pewnymi substancjami chemicznymi. Innym środkiem gaśniczym jest piana, która jest bardzo skuteczna gdy należy odciąć ogień od tlenu co powoduje szybkie stłumienie pożaru. Jest stosunkowo tania i łatwa do użycia. Proszki gaśnicze to następna substancja gaśnicza, która stosowana jest do gaszenia w miejscach szczególnie cennych, ponieważ proszki gaśnicze nie niszczą gaszonych przedmiotów.

W gaszeniu pożaru używa się także gazy gaśnicze które jako jeden z nielicznych środków gaśniczych nadaje się bardzo dobrze do gaszenia przewodów elektrycznych. Skutecznie odcina ogień od tlenu i szybko doprowadza do zagaszenia. Również piasek ma zastosowanie gaśnicze. Dzięki temu iż jest łatwo dostępny często staje się amatorskim środkiem gaśniczym. Szybko odcina ogień od tlenu. Istnieją także inne specjalistyczne substancje do gaszenia rzadkich pożarów jakimi są pożary ciekłych metali czy gorącego tłuszczu. Szczególnie ten ostatni pożar może zdarzyć się niemal w każdym domu lecz na mała skale jest stosunkowo łatwy do zagaszenia. W przypadku dużego pożaru należy użyć roztworu octanu potasu. W specjalistycznych zakładach produkcyjnych czy laboratoriach, specjalne substancje do gaszenia pożarów powinny znaleźć się na miejscu.

Jak powinny być rozmieszczone gaśnice.


Pamiętajmy, że prawidłowe rozmieszczenie gaśnic w pomieszczeniach daje dużą szanse na szybkie ugaszenie ognia lub skuteczną walkę z nim do czasu przybycia jednostek pożarnych. Przestrzeganie ogólnie przyjętych zasad jest obowiązkowe, spróbuje nakreślić w tym artykule podstawowe zasady. Pamiętajmy jednak że aby dowiedzieć się jak prawidłowo rozmieszczone powinny być gaśnice warto zaglądnąć na oficjalna stronę Państwowej Straży Pożarnej.

Każda gaśnica znajdująca się w obiekcie powinna spełniać polskie normy które są odpowiednikiem normy europejskiej. Gaśnice powinny być dostosowane do do rodzaju pożarów które mogą wybuchnąć w obiektach. Jest to bardzo istotne gdyż niektóre pożary mogą wchodzić w niebezpieczną interakcje ze środkiem gaśniczym. Podstawą rozmieszczenia gaśnicy to miejsca w których są łatwo dostępne i widoczne. Częste rozmieszczenia to wejścia do budynków, korytarze w budynkach czy klatki schodowe. Ważne też aby gaśnice nie były narażone na inne czynniki zewnętrzne czy to nadmierne ciepło czy tez urazy mechaniczne, które w ten sposób mogą doprowadzić gaśnice do stanu nieużywalności. Gaśnice powinny być rozmieszczone w takich miejscach aby dotarcie do nich było możliwie jak najszybsze. Miejsca gdzie wiszą gaśnice często znaczone są specjalną fosforyzująca nakleją. Naklejka taka pozwala rozpoznać miejsce znajdowania się gaśnicy gdy w budynkach jest ciemno lub w czasie nadmiernego zadymienia.

Gaśnice muszą być łatwo zdejmowalne, do mocowania ich służą specjalne obręcze, większość gaśnic wiszących nie przekracza 3 kg dzięki temu są łatwe w użyciu, wystarczy odbezpieczyć i nacisnąć uchwyt. Większe gaśnice stosowane w halach przemysłowych lub w budynkach produkcyjnych znajdują się na specjalnych wózkach. Gaśnice takie mają większą siłę rażenia i są o wiele bardziej skuteczne. Do używania gaśnic nie trzeba przechodzić specjalnego przeszkolenia są łatwe i intuicyjne w użyciu. Starajmy się je tylko skutecznie wykorzystać w chwili zagrożenia bo czasami może być to jedyna szansa na ugaszenie ognia.

Święto strażaków.


Święto strażaków przypada na 4 maja, patronem zaś jest święty Florian. To on ma w opiece strażaków, którzy często w akcjach ryzykują swoje życie gdy próbują ratować poszkodowanych. Gdy nadchodzi dzień świąteczny dla całej straży pożarnej w Polsce w każdej remizie panuje większe poruszenie. Przeprowadzane są gruntowne porządki, rewizja sprzętu. Cała remiza jest posprzątana od góry do dołu, cały teren przed remizą skrupulatnie czyszczony. Najwięcej strażacy poświęcają czasu wozom strażackim.

Codzienne pucowanie wozu strażackiego jest niczym w porównaniu do przygotowań przed czwartym maja. Błysk czerwonego lakieru, chromowanych części może wręcz oślepić, wzorowo zwinięta węże, odnowione sikawki, opony czarne jak nigdy, szyby idealne czyste. Po porządkach w remizie strażacy biorą się za czyszczenie mundurów galowych. Każdy musi być nienagannie czysty a buty idealnie wypastowane. Ważnym wydarzeniem w święto strażaków są występy orkiestry. Próby trwają od wielu tygodni, parady które odbywają się w większych miastach mają duży rozmach. Jest to jeden z dni kiedy strażackie remizy stoją otworem przed zwiedzającymi.

Wtedy niemal każdy może wejść i oglądać sprzęt jakim posługują się strażacy, przymierzyć ich błyszczące czerwone kaski, zasiąść za wielką kierownicą wozu strażackiego. Spróbować swoich sił w wielu konkursach. Dzień strażaka to wielki dzień dla straży pożarnej ale też dla każdego kto interesuje się tym zawodem. Nie jest to jednak tylko święto dla strażaków, jak codziennie wielu strażaków stoi na posterunku gotowi w każdej chwili wyruszyć do akcji i nieść pomoc potrzebującym. Służba w straży pożarnej wiąże się z pewnymi wyrzeczeniami i pełną gotowością niemal dwadzieścia cztery godzin na dobę. Dlatego ten zawód cieszy się tak dużym szacunkiem ludności cywilnej, dlatego wzbudza tak duże zaufanie inaczej niż w przypadku policji czy pogotowia ratunkowego. Strażak to niemal nasz starszy brat czuwający dzień i noc nad naszym bezpieczeństwem. Jak wielu innym zawodom tak i strażakom należy się święto i możliwość swego rodzaju podziękowania.

Marzenia o strażakach.


Jak każdy mój rówieśnik i ja chciałem zostać strażakiem. Chciałem być bohaterem i pomagać ludziom, gasić pożary, uczestniczyć w akcjach ratunkowych. Niestety tam gdzie mieszkałem nie było nawet Ochotniczej Straży Pożarnej, mój kontakt z nimi ograniczał się jedynie do oglądania ich w telewizji. Chciałem jak każdy z nas choć raz z bliska popatrzeć na wóz strażacki, chciałem choć raz w życiu zobaczyć prawdziwego strażaka w akcji. Moje marzenia w końcu się spełniły w przykrych dla innych okolicznościach. Było upalne lato i czas żniw. Ludzie pracowali w pocie czoła starając się wykonać prace przed zachodem słońca. Nagle u sąsiada w stodole pojawił się ogień. Zaalarmowany krzykiem wybiegłem na podwórko.

Wokół gospodarstwa pojawili się pobliscy sąsiedzi, każdy z wiaderkiem, ze stajni wyprowadzano nerwowe zwierzęta, ratowany sprzęt znajdujący się w pobliżu. Z daleka dobiegał już sygnał wozu strażackiego. Wtedy właśnie uświadomiłem sobie że na żywo zobaczę akcje strażaków. Pierwszy wóz strażacki w tumanie kurzy wjechał na podwórze. Z kabiny wyskoczyło 8 strażaków nie pytając o nic przystąpili do rozwijania węży, kierowca wdrapał się na górę wozu i uruchomił armatkę wodną. Woda z ogromna siłą uderzyła w dach stodoły, ogień do tej pory rozprzestrzenił się niemal na cały budynek. Pozostali strażacy rozwinęli węże, jeden strumień skierowali do środka palącego się budynku pozostali polewali dom stojący w pobliżu.

W niedługim czasie pojawiły się pozostałe jednostki. Przystąpili do akcji gaśniczej tak szybko jak pierwsza. W niecałe dwie godziny pożar został ugaszony, pomimo to stodoła spłonęła doszczętnie. Całą akcje oglądałem z zapartym tchem w pamięci pozostały mi strażackie stroje, ich błyszczące w słońcu hełmy, ogromne wozy strażackie. Wtedy to postanowiłem sobie że zostanę strażakiem i nic mnie nie może przed tym powstrzymać. Spełniłem swoje marzenia po 20 latach. Dziś jestem już zaprzysiężonymi strażakiem pełniącym swoje obowiązki. Wiele razy już uczestniczyłem w podobnych akcjach i choć tamto wydarzenie było tak dawano temu pamiętam je najlepiej. Ukształtowało mnie i pozwoliło spełnić marzenie o służbie w Państwowej Straży Pożarnej.