Strażak nie tylko gasi pożar.

Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy ale zadania strażaków nie ograniczają się tylko do gaszenia pożarów. Odbywając szkolenie w jednej z 4 szkół pożarnictwa można zdobyć specjalizacje i wykonywać bardziej specjalistyczne zadania ratunkowe. Działania jakimi zajmują się strażacy to również ratownictwo wodno – nurkowe, ratownictwo medyczne, ratownictwo ekologiczno – chemiczne, ratownictwo wysokościowe oraz ratownictwo poszukiwawczo – ratownicze.
Każda z tych grup to elita polskiego pożarnictwa, najlepiej wyszkoleni i przygotowani do akcji w trudnych warunkach strażacy. Głównym ich arsenałem to wysokiej klasy sprzęt ratowniczy który wykorzystuje się do poszukiwań osób pod gruzami, neutralizacji środków chemicznych, zabezpieczenia i ewakuacji ludzi z wysokości, pomocy medycznej jak również poszukiwań w rzekach i akwenach wodnych. Każda z tych grup jest w stanie dotrzeć na miejsce wypadku i rozpocząć akcje ratunkową lub poszukiwawczą w kilka do kilkudziesięciu minut a wszystko to dzięki helikopterom ratunkowym. Pomimo świetnego wyszkolenia specjalistycznych grup ratowniczych oraz najnowocześniejszego sprzętu strażacy posługują się specjalnie wyszkolonymi psami. Pomagają one w odnajdywaniu ludzi pod zawalonymi domami, tam gdzie trudno dotrzeć ze specjalistycznym sprzętem.
Ci mali bohaterowie są czasami trzonem jednostek ratowniczych. Stają się nie tylko zawodowymi strażakami ale również maskotką i najlepszym przyjacielem strażaków. Bez specjalistycznych służb strażackich którzy są podobieństwem oddziałów specjalnych służących w wojsku, prace ratunkowe były by bardzo ciężkie. Szczególnie ma ta znaczenie przy katastrofach wysokościowych, po trzęsieniach ziemi, wodnych wypadkach lub skażeniu środowiska. Bycie w takiej grupie to szczególne wyróżnienie i szczególne wyzwania oraz potrzeba największego poświęcenia. Jednostki takie niezbędne są w każdym rozwiniętym państwie, gotowe do najtrudniejszych akcji i poświęceń. Czasami tylko one decydują o tym czy są szanse na przetrwanie katastrofy. Obyśmy korzystali z nich jak najmniej.