Marzenia o strażakach.

Jak każdy mój rówieśnik i ja chciałem zostać strażakiem. Chciałem być bohaterem i pomagać ludziom, gasić pożary, uczestniczyć w akcjach ratunkowych. Niestety tam gdzie mieszkałem nie było nawet Ochotniczej Straży Pożarnej, mój kontakt z nimi ograniczał się jedynie do oglądania ich w telewizji. Chciałem jak każdy z nas choć raz z bliska popatrzeć na wóz strażacki, chciałem choć raz w życiu zobaczyć prawdziwego strażaka w akcji. Moje marzenia w końcu się spełniły w przykrych dla innych okolicznościach. Było upalne lato i czas żniw. Ludzie pracowali w pocie czoła starając się wykonać prace przed zachodem słońca. Nagle u sąsiada w stodole pojawił się ogień. Zaalarmowany krzykiem wybiegłem na podwórko.
Wokół gospodarstwa pojawili się pobliscy sąsiedzi, każdy z wiaderkiem, ze stajni wyprowadzano nerwowe zwierzęta, ratowany sprzęt znajdujący się w pobliżu. Z daleka dobiegał już sygnał wozu strażackiego. Wtedy właśnie uświadomiłem sobie że na żywo zobaczę akcje strażaków. Pierwszy wóz strażacki w tumanie kurzy wjechał na podwórze. Z kabiny wyskoczyło 8 strażaków nie pytając o nic przystąpili do rozwijania węży, kierowca wdrapał się na górę wozu i uruchomił armatkę wodną. Woda z ogromna siłą uderzyła w dach stodoły, ogień do tej pory rozprzestrzenił się niemal na cały budynek. Pozostali strażacy rozwinęli węże, jeden strumień skierowali do środka palącego się budynku pozostali polewali dom stojący w pobliżu.
W niedługim czasie pojawiły się pozostałe jednostki. Przystąpili do akcji gaśniczej tak szybko jak pierwsza. W niecałe dwie godziny pożar został ugaszony, pomimo to stodoła spłonęła doszczętnie. Całą akcje oglądałem z zapartym tchem w pamięci pozostały mi strażackie stroje, ich błyszczące w słońcu hełmy, ogromne wozy strażackie. Wtedy to postanowiłem sobie że zostanę strażakiem i nic mnie nie może przed tym powstrzymać. Spełniłem swoje marzenia po 20 latach. Dziś jestem już zaprzysiężonymi strażakiem pełniącym swoje obowiązki. Wiele razy już uczestniczyłem w podobnych akcjach i choć tamto wydarzenie było tak dawano temu pamiętam je najlepiej. Ukształtowało mnie i pozwoliło spełnić marzenie o służbie w Państwowej Straży Pożarnej.