Historia ku przestrodze.


W dniu 3 marca 2009 roku doszło do niebezpiecznego pożaru w domu jedno rodzinnym. Pożar strawił cały dom, na szczęście obeszło się bez ofiar. Jedynie małemu zaczadzeniu uległ jeden z mieszkańców, w czasie pożaru jedyna osoba przebywająca w budynku.

Oto niesamowita relacja młodego mężczyzny: „Jako pierwszy wróciłem z zimowych ferii do domu, rodzice i reszta rodziny miała dotrzeć późna nocą. Tato zalecił mi abym uruchomił centralne i nagrzał dom przed powrotem, wiadomo, jak zimno jest w betonowym nie ogrzewanym domu. Byłem zmarznięty i przemęczony wielogodzinną podróżą. W domu było nieprzyjemnie chłodno postanowiłem więc że wyciągnę z szafy starą nagrzewnice i nim dobrze nagrzeją się kaloryfery dogrzeje sobie mój mały pokój. W pokoju zaczęło robić się przyjemnie ciepło a zmęczenie dawało się we znaki. Położyłem się więc na łóżku i zasnąłem. Obudziło mnie gorąco w nogi, z przerażeniem obudziłem się i stwierdziłem że palą mi się spodnie, mało tego w pokoju panował pożar, który szybko rozprzestrzeniał się na boazerie. Na szczęście ogień nie był zbyt wielki udało mi się ugasić go kocem i na chwile przyćmić płomienie, przypomniałem sobie jednocześnie iż w piwnicy znajduje się gaśnica na wszelki wpadek. Zbiegłem więc czym prędzej po schodach na piętro i zbiegają niefortunnie po schodach do piwnicy potknąłem się po czym uderzyłem głową w posadzkę.

Niestety straciłem przytomność ogień nie był dogaszony więc zaczął się rozprzestrzeniać a ja tymczasem leżałem nieprzytomny w w piwnicy. Ocknąłem się gdy ktoś szarpał mnie za ramie, ku mojemu zdziwieniu byli to strażacy w maskach tlenowych. W piwnicy panowało dosyć duże zadymienie, okazało się iż płonie cała kondygnacja a ja uratowałem się dziki temu iż mój nieszczęśliwy wypadek wydarzył się w piwnicy. Na szczęście ktoś zauważył ogień i wezwał straż pożarną, niestety część domu została strawiona ogniem a część zalana wodą.” Oto w jak szczęśliwy sposób udało uniknąć się śmierci. Na szczęście w tym przykrym pożarze nikomu nic się nie stało a straż pożarna jak zawsze wstawiła się na miejsce w dosłownie kilka minut.

Tagi: , , , ,

Alarmowanie w czasie zagrożeń


Podstawą unikania i szybkiej interwencji oddziałów do tego przeznaczonych jest edukacja społeczeństwa już od najmłodszych lat.

Niestety codziennie dochodzi do zdarzeń, które są tragiczne w skutkach i niezbędna jest pomoc czy to medyczna czy też specjalistyczna jak straż pożarna. Każdy z nas powinien wiedzieć iż głównym numerem alarmowym jest 112. Używamy go wtedy gdy trudno podjąć nam decyzje jakie służby wezwać na pomoc. Pod tym numerem uzyskamy niezbędną pomoc oraz gwarancje że zgłoszenie zostanie zlokalizowane poprawnie a na miejsce przybędą odpowiednie służby ratunkowe w postaci straży pożarnej, policji czy też pogotowia. W ekstremalnych warunkach pojawią się brygady specjalistyczne. Gdy jesteśmy jedyny świadkiem wypadku, pożaru, katastrofy drogowej to od nas zależy jak szybko przybędzie pomoc. Uczmy więc społeczeństwo, edukujmy dzieci i nie bójmy się używania numerów alarmowych. Zawsze przy jakimkolwiek zdarzeniu drogowym jest potrzebna pomoc medyczna i straży pożarnej. Dziki ich specjalnemu wyszkoleniu i posiadania sprzętu do ratowania możemy być spokojni że spełnią swój obowiązek. Po pojawieniu się pierwszych służb na miejscu zdarzenia następuje szybka ocena sytuacji w celu podjęcia dodatkowych czynności.

Może się okazać, że wezwane na miejsce służby są zbyteczne lub też trzeba wezwać posiłki. Nie do naszego zadania należy wezwanie odpowiedniej ilości służb ratowniczych, swój obowiązek spełniamy alarmując i czekając na służby ratownicze. Nie ograniczajmy jednak swojej roli do wezwania pogotowia czy straży pożarnej. Powinniśmy też pomóc ofiarom wypadków. Zabezpieczyć teren, ugasić pożar gaśnicą. Ważne są nasze każde działania od wezwania pomocy do jej przybycia. Do wezwania oddzielnie z każdej służb pomocy służą specjalne numery i tak: do wezwania straży pożarnej używamy numeru 998, do wezwania pogotowia numeru 999 a do wezwania policji numeru 997. Te numery powinien również znać każdy obywatel i w momencie zagrożenia używać ich bez zastanowienia. Wystarczy kilka sekund i możemy pomóc.

Tagi: , , , , ,